Adipex bez recepty
admin na 16 marca 2009

lugansk-gerb

Jak możemy mówić o pięknie innych krajach, jeśli nie lubisz trochę starych dachów i wsi natywną brud? Szolem Alejchem.

I - żaden region Ługańskaja korzeń, ale teraz w dziewiątym roku życia w regionalnym centrum Lucky trzynastego "region Ukrainy. I nadal jestem z niego zadowolony. Nie największy, nie "szybko" miasto między innymi, ale jest w pobliżu granicy z Rosją jest głównym miastem z mojego rodzinnego regionu. Być może jest to moje pierwsze duże miasto, a do całej mojej pierwszej miłości jest wieczne. Ale on był przystojny. Może nie wielki, nie mogłem bardzo historyczne, ale piękno widzę w nim. "Nawet jeśli Ługańskaja był jednym z miast na mapie, które odwiedziłem, ale nie mojego zamieszkania, będzie musiał mnie w takim przypadku, podobnie jak" - często znajdują się na myśl. Zwłaszcza, kiedy wkrada się głową do obejrzenia świeżego wiosennego ranka podczas spaceru na ZSRR - głównej ulicy miasta.

Historyczne i geograficzne odniesienia można znaleźć się na właściwej stronie mojego blogu. Dlatego nie pójdę do suchych statystyk i liczb w tym rekordzie. I tu mam zamiar podzielić się swoimi emocjami i uczuciami. Dla każdego z nich mam są różne. Mogą się pokrywać, ale tylko częściowo, ponieważ każde miejsce własne zewnętrzne i wewnętrzne charakterystyczne objawy. Jak nie ma dwóch osób są dokładnie takie same, więc nie znajdziesz dwóch podobnych miast. Ługańskaja do mnie - jasne, miasto-paradoks, jeśli chcesz. Dlaczego nie? Ponieważ byłem w wielu innych miejscach na ulicach, ale w praktyce nie było w muzeach, galeriach i innych atrakcji, które wymagają instrukcji narracji. Argument jest prosty - mnóstwo czasu. I tak okazuje się, :-) Ponadto, 2 lub 3 kościoły znajdujące się w odległych częściach, nie widzę, chociaż są one wartość historyczną i nie ma (owal), nawet zwiedzanie, które nazywa się - ". Kościół Ługańsk"

To miasto jest wyjątkowe dla mnie przynajmniej, bo widziałem go w różnych okresach: wiosną i jesienią, dzień i noc, w deszczu i ciepła. Ciągle zmieniającym przebraniach, kalejdoskop masek, z których każdy - jego prawdziwa twarz, ale tylko w pewnym okresie ... Skupia, zaufanie i pozwala na zwierzyć. Ośmielam się mieć nadzieję, że mamy do Lugansk wzajemną miłość, jak wyjawił mi, a ja nie ukrywam, że się od niego. Puste Teatr - home - obszar 4:00, szyny tramwajowe, przez co tak żarliwie wędrować godzinie 12 w nocy, kiedy światła tylko oświetlenia drogi, oszczędzając gorący asfalt i cienia w parku imienia Lenina, w starym centrum, ciepłym deszczem wiosennym i kałuże na których można chodzić i śmiać się głośno - bo to świetnie! A przecież noc stojąc pod pomnikiem Woroszyłowa na drodze w dół do spania części miasta, na dachu - i światła, światła, światła ... Jak można nie kochać miasto, które oferuje taką nagrodę wam ich tajemnice?

Ługańskaja - to coś ciepłego w sercu, coś boli w sercu i ściskając coś w gardle. Być może to jest kochać i być może na zawsze ... W każdym razie, chciałbym w to wierzyć.

Podobne wpisy

Tagi: , w i i

4 komentarzy do "Na drogach Lugansk. Impresje "

  1. Mam prawie całe moje życie mieszka tu w Ługańsku, ale chciałem kochać ją po twoich słów o tym ... (Jak nie miałem zamechatala, że ​​jest tak pięknie!)

  2. Administrator
    17 marca 2009 o 21:56

    Wszystko jest w porządku. Trzeba tylko znaleźć piękno. I pamiętaj, aby go znaleźć.

  3. Pięknie!

    Sporządzono przez :-)! Miłość jest w twoim mieście :)

    Była zaskoczona, "był praktycznie wewnątrz muzeów, galerii i innych atrakcji" :)

    Jesteśmy w muzeach rodzinnym mieście zdarza się tylko, gdy goście przychodzą do nas :)) Niektórzy (I) i na poszczególnych zabytków tylko w tym czasie i dowiedzieć się :), ale przejść wokół nich każdy dzień :)

    Turyści znają historię miasta lepiej niż jego ludzie czasami ... :)

  4. Administrator
    20 marca 2009 o 14:54

    Nie sądzę, może uda mi się :-)

Zostaw komentarz lub dwa

Proszę zarejestruj aby dodawać komentarze.